Józef Popławski

Miłość, sutanna i śmierć

Miłość pary ludzi dojrzałych spełniona po dramatycznych przejściach, oraz druga dwojga młodych, poczęta w wieku dziecięcym, a zakończona tragicznie w wieku dorosłym w cieniu sutanny. Dzieje obu par łączą ze sobą wspólne wydarzenia.

 11216566_549270818556724_920935076560760

Dzieje dwóch pracowitych rodzin sadowników i ich dzieci, splecione z ludźmi inteligencji.   Pełen czaru i dramatyzmu pobyt we Francji, losy dwu rodzin, oraz pedagogów – Olimpii i Włodzimierza łączą wspólne przeżycia. Głównymi bohaterami utworu są: Sobotowscy i Jagodowscy, jedni i drudzy ze swoimi dziećmi – Anielą i Markiem, Olimpia – nauczycielka języka polskiego i francuskiego z mężem impotentem Anastazym, Włodzimierz nauczyciel geografii – kochanek Olimpii. Ale też paryski kuzyn Anastazego Walery z żoną Barbarą, księża Angelus –agent Bezpieki i January – kochanek Anieli, duchowy sprawca jej tragedii i śmierci Marka.  


-        Nie zauważyli, kiedy zaczęli tańczyć... Tak bez słowa wpadli sobie w objęcia i zaraz oplotła jego szyję swoimi ramionami i  zaczęli wirować w walcu. Najpierw swobodnie, uroczyście, luźno, a po chwili zaczęli przylegać do siebie coraz mocniej, coraz bardziej, aż w końcu wkleili się w siebie w szalonym uścisku, powtórzyło się to, co stało się przed kilkunastoma minutami na tarasie. Z wielkiej tuby gramofonu nadal rozbrzmiewał nieśmiertelny „Walc François”, a oni nadal wciśnięci w siebie tonęli w namiętności, i teraz zamarli na chwilę w ruchu, nie wykonując niczego poza wzajemnymi pocałunkami. W pewnej chwili poczuła, że jej łono jest silnie uciskane czymś… zrozumiała, ale nie odstępowała od niego nawet na centymetr. Znowu zaczęli się kręcić i wolniutko, powoli, intuicyjnie zbliżali się do otomany, przysiedli na niej nie zaniechując pieszczot. Delikatnie włożył dłonie pod sukienkę i zaczął miękko gładzić jej plecy od szyi aż po dół, przenosząc momentami dotyk na piersi. W tym momencie drgnęła. Zauważył to wyraźnie i powtórzył jeszcze razy kilka. Olimpia czuła, że znajduje u bram raju. Nagle oboje zaczęli rozbierać się do naga, czynili to w takim pośpiechu, że myliły się im ruchy. Ułożyła się na plecach i patrzyła na niego oczekująco nieprzytomnymi oczami, jej buzia oblana purpurą wyglądała jak twarz biegaczki po ukończonym sprincie. Włodek dalej pielęgnował jej twarde piersi, gładził, całował, ssał, dłonią jednej ręki masował pierś, drugą zaś dłonią czynił to samo na łonie, patrząc cały czas w jej rozpalone oczy, coraz niżej... niżej... aż dotarł do… króciutka penetracja... kilka po niej ruchów... i całe jej ciało zadrżało jak w malignie... oczy zaszły mgłą... oddech skrócony, szybki... coraz szybszy... była na granicy utraty przytomności... w tym momencie poczuła, że wszedł w jej ciało…

        – Aaaauuuu! – krzyknęła w zachwycie, jej szeroko otwarte zamglone  oczy wpatrywały się w jego twarz, jakby chciały powiedzieć: „masz mnie, jestem twoja”. Po chwilowym nasyceniu nastąpiła powtórka, najpierw jedna… potem następne. Oboje przeżyli upojną noc.


Od 2 do 10000 znaków